
Jak dobrać drzwi do stuletniego domu? Historia Pani Alicji
Ponad 100-letni dom potrzebował nowego tchnienia. Drzwi zewnętrznych, które staną się strażnikiem czasu i opowiedzą historię tego miejsca. Piękna, szlachetna cegła przepełniona przeżyciami i wspomnieniami jej mieszkańców zasługiwała na szacunek i wizytówkę godną królowej.
Niby nic nie mówi, a opowiada historię. Wystarczy na niego spojrzeć, aby poczuć sentymentalną więź.
Ponad 100-letni dom
potrzebował nowego tchnienia. Drzwi zewnętrznych, które staną się strażnikiem czasu i opowiedzą historię tego miejsca. Piękna, szlachetna cegła przepełniona przeżyciami i wspomnieniami jej mieszkańców zasługiwała na szacunek i wizytówkę godną królowej. A my nie mogliśmy przejść obok tej misji obojętnie.
Pani Alicja napisała do nas z pytaniem niby oczywistym, a jednak nietypowym. Poszukiwała godnego zastępcy dla obecnych, doświadczonych życiem drzwi zewnętrznych. Wiekowy, wyblakły egzemplarz nie spełniał już swojej funkcji, ale był na tyle zakorzeniony w sercach właścicieli, że nie mógł zniknąć zupełnie. I właśnie w tym tkwiło clou prośby Pani Alicji – nowe drzwi miały być odwzorowaniem poprzednika.

Dwuskrzydłowe drzwi w klasyczny tonie. Nad nim przezroczyste naświetle. Tradycyjny, ciemnobrązowy odcień wpadający w orzechowe nuty. Klamka Verona spójna z wizją dawnych lat. Wejście, które miało wrosnąć w ponad stuletni dom pełen sentymentu i wspomnień. Rozpoczęła się uważna wędrówka po świecie możliwości.
Na początku drogi
Marzenie o wiernym hołdzie dla poprzednika rozbiło się o twardą, pozbawioną nostalgii rzeczywistość. Wykonanie drzwi z dwoma skrzydłami wydaje się prostym zadaniem? Nie, gdy w świetle obecnych standardów otwór wejściowy okazuje się zbyt wąski. Czy to oznaka zaprzepaszczonych nadziei i pogrzebanych szans? W erze pełnej możliwości z zasady nie ogranicza nas wyobraźnia – ogranicza nas budżet. Dwuskrzydłowe drzwi były więc wykonalne tak długo, jak długo mieściły się w granicach możliwości finansowych.
Najważniejszy dla Pani Alicji aspekt musiał ustąpić chłodnej kalkulacji. Romantyczna podróż pełna nostalgii skręciła na nową ścieżkę. Po drodze – wśród rodzinnych rozmów i drobnych ustępstw – dwuskrzydłowe drzwi dały za wygraną. Na ich miejscu miały pojawić się te jednoskrzydłowe, jednak wciąż klasyczne i szlachetne. Powróciliśmy więc na szlak pełen rozmaitych wzorów i równie istotnych detali. Zestawiania nieoczywistych połączeń tradycji ze szczyptą nowoczesności.

W miarę postępów wizja dojrzewała i nabierała coraz wyraźniejszych kształtów w oczach właścicieli. Podróż zakończyliśmy wspólnym odkryciem, które oddaje ducha domu, jego historię tworzoną przez dziesięciolecia. Zamiast wiernej kopii sprzed stu lat – powstała świadoma interpretacja w tym samym klimacie. Przed Wami drewniane drzwi zewnętrzne w kolorze, który dla jednych będzie szałwią, a dla innych oliwkową szarością. Wtopione w cegłę tak naturalnie, jakby były tam od zawsze.

Pani Alicja doceniła naszą uważność i zaangażowanie w każdym etapie tej drogi. A my? Najbardziej cieszymy się tym, że efekt zachwycił. Bo w takich projektach liczy się nie tylko produkt. Clou to zrozumienie historii, intencji i marzeń domu, który je nosi.
Zrozumiemy również Twoją historię – skontaktuj się z nami, a pomożemy dobrać odpowiednie drzwi zewnętrzne, zarówno do nowego jak i remontowanego domu. Zgodne z Twoim stylem i budżetem – kontakt MartDom.
Chcesz zamówić drzwi zewnętrzne?
Skontaktuj się z nami!
Salony firmowe MartDom
Słomniki, ul. Kościuszki 60
Tel. 660 905 085
slomniki@martdom.pl
Siercza 260
Tel. 881 585 565
siercza@martdom.pl


